Wymiana młodzieżowa Polska-Węgry

476

Polak, Węgier – dwa bratanki,

i do szabli, i do szklanki,

oba zuchy, oba żwawi,

niech im Pan Bóg błogosławi.

 

(węg.) Lengyel, magyar – két jó barát,

Együtt harcol s issza borát,

Vitéz s bátor mindkettője,

Áldás szálljon mindkettőre.

 

Hm… dlaczego Lach ma być bratem Madziara? Historia tej międzynarodowej sympati i przyjaźni jest długa, opiera się na kilku ważnych postaciach. Jedną z nich był profesor Wacław Felczak – Polak, bez którego relacje polsko-węgierskie wyglądałyby zupełnie inaczej.

Wacław Felczak (1916-1993) – naukowiec, opozycjonista. Podczas II wojnie światowej był kurier rządu RP na uchodźstwie, w latach 1947-56 odbywał wyrok w więzieniach stalinowskich. Od 1958 roku pracował w Instytucie Historii UJ. Znawca stosunków polsko-węgierskich i inicjator zacieśnienia kontaktów z Węgrami. Specjalizował się w węgierskiej kulturze, języku i zagadnieniach polityczno-historycznych, autor „Historii Węgier”.

 

Fundacja im. Wacława Felczaka to wspólna inicjatywa Polski i Węgier, której celem jest przekazywanie tradycji przyjaźni polsko-węgierskiej młodszym pokoleniom. To właśnie w ramach projektu finansowanego przez Fundację im. Wacława Felczaka warcabiści z Węgier i Polski uczestniczyli w wymianie młodzieżowej.

Celem projektu było nawiązanie kontaktów z rówieśnikami, poznanie historii, kultury i obyczajów drugiego kraju, podniesienie umiejętności językowych oraz oczywiście wspólny trening sportowy.

Budapeszt (24-27.01.2019) 

 

Pod koniec stycznia młodzi warcabiści z Polski odbyli podróż do Budapesztu. Wspólnie z rówieśnikami z Węgier spędziliśmy wspaniałe 4 dni: zwiedzaliśmy, z ciekawością szukaliśmy wspólnych, łączących nasze narody punktów, graliśmy w warcaby.
Na warcabach znamy się oczywiście całkiem nieźle, ale z każdym dniem, z każda kolejną atrakcją turystyczna rósł nasz zachwyt Budapesztem i zwiększało się zainteresowanie  węgierską kulturą. Pobyt był za krótki, żeby nauczyć sie języka węgierskiego (o rany! – ale trudny) czy zwiedzić wszystkie ciekawe miejsca w stolicy, ale wszyscy się zgodziliśmy, że to dopiero początek – na pewno wrócimy jeszcze do tego kraju i do tego miasta!

Plac Bohaterów (węg. Hősök tere)

Plac jest jednym z najważniejszych miejsc w Budapeszcie. Znajduje się tutaj Pomnik Tysiąclecia upamiętniający 1 000 lat istnienia Państwa Węgierskiego. Na środku wznosi 36-metrowa kolumna archanioła Gabriela, legenda glosi że archanioł Gabriel ukazał się pierwszemu królowi Węgier Stefanowi i nakazał przyjęcie korony. Kolumnę otaczają posągi jeźdźców – księcia Arpada i jego wodzów, którzy na przełomie VIII i IX przyprowadzili Madziarów na teren dzisiejszych Węgier.

Plac bohaterów jest z jednej strony otoczony półkolistą kolumnadą z posągami ważnych postaci z węgierskiej historii (m.in. króla Stefana i króla Macieja Korwina, których później ‘spotkaliśmy’ na mieście).

     

Zamek Vajdahunyad

W okolicach Placu Bohaterów znajduje się rozległy park miejski – na jego terenie zlokalizowany jest zamek Vajdahunyad.
Bajkowy i tajemniczy – mieszanina stylów, materiałów i kolorów – sprawia bardzo nierealne wrażenie. Tak naprawdę to nie jest zamek jakiegoś szalonego władcy 😉 ale wybudowany pod koniec XIX w z okazji tysiąclecia Państwa węgierskiego zespół kopii historycznych budynków. Pomysł zyskał uznanie i kompleks budowli nazwany zamkiem Vajdahunyad na stałe wpisał się w krajobraz stolicy.

Zainteresowanie wzbudza pomnik kronikarza Anonymusa – legenda głosi, ze wena spływa na tego, kto dotknie pióra trzymanego w dłoni przez ta owianą tajemnicą postać.

Budynek Parlamentu w Budapeszcie (węg. Országház)

Po połączeniu trzech dawnych miast ( Budy i Óbudy na prawym brzegu Dunaju oraz Pesztu na lewym) w jedno – Budapeszt władze miejskie uznały, że stolica potrzebuje nowej, reprezentacyjnej siedziby.
Budowa Parlamentu trwała od 1885 do 1904. Powierzchnia użytkowa budynku wynosi aż 17 000 metrów kwadratowych. Główna fasada skierowana jest w stronę Dunaju, ale główne wejście umiejscowione jest od strony placu parlamentarnego.
Budynek Parlamentu w Budapeszcie to najbardziej charakterystyczny i rozpoznawalny budynek tego kraju. W centralnej części budynku znajduje się imponująca, wysoka na 96 metrów kopuła. Po jej dwóch bokach, rozciągają się symetrycznie dwa skrzydła, z czego jedno jest udostępnione dla zwiedzających. Wnętrza są bogato zdobione freskami, malowidłami, witrażami. Zwiedzilismy dostępne dla turystów wnętrza: sale sejmową, kuluary, główny hol. Mieliśmy możliwość obejrzenia największej relikwii narodu węgierskiego – korony świętego Stefana – eksponowanej wraz z królewskimi insygniami w gmachu parlamentu.

        

Bazylika Św. Stefana (węg. Szent István Bazilika)

Bazylika Św. Stefana to największy kościół na Węgrzech – pomieści ponad 8 tysięcy ludzi.  Poświęcona jest pierwszemu królowi Węgier – Stefanowi I (książę Węgier od 997 roku, król od 1001 roku, z dynastii Arpadów; pierwszy węgierski władca koronowany na króla; w ciągu swojego panowania zjednoczył węgierskie plemiona w jedno feudalne państwo).
W bazylice przechowywana jest relikwia – zmumifikowana prawa dłoń króla zwana Świętą Prawicą. Węgrzy wierzą, że Św. Stefan na krótko przed śmiercią uniósł do góry swą prawą dłonią Świętą Koronę i zwrócił się w modlitwie do Maryi, aby roztaczała swą opiekę nad Królestwem Węgier i jego mieszkańcami.
Z tarasu widokowego na kopule Bazyliki rozpościera się wspaniały widok na całe miasto.

   

Góra Gellérta (węg. Gellért-hegy)

Góra Gellérta znajduje się w części Buda i ma 235 metrów wysokości – stąd podziwialiśmy cudowną panoramę na Dunaj i wschodnią część miasta (Peszt).
Na szczycie wzniesienia znajduje się Cytadela i Statua Wolności – posąg dziewczyny trzymającej nad głową liść palmowy) upamiętniająca tych, którzy zginęli w walkach o wolność Węgier .
Z samą górą powiązanych jest wiele legend, w tym m.in. z biskupem Gellértem, od którego imienia pochodzi nazwa wzgórza, który miał być wsadzony do beczki i zrzucony w dół przez pogan, którym nie spodobał się sposób ich nawracania.

 

Kościół Macieja (węg. Mátyás templom)

Kościół – jego strzelista wieża oraz kolorowe, mieniące się dachówki od razu przykuwają uwagę. Historycznie kościół ten odgrywał ważną rolę w dziejach kraju, bo to własnie tutaj koronowani byli władcy Węgier.

Oficjalnie nosi wezwanie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, jednak popularnie zwany jest kościołem Macieja (określenie pochodzi od króla Macieja Korwina łac. Matthias Corvinus).
Kościół uległ poważnym zniszczeniom podczas okupacji tureckiej, urządzono też w nim meczet. Dzieła zniszczenia dopełnił pożar, powstały od uderzenia pioruna.
Dzisiejsza konstrukcja powstała w XIX w. i jest w przeważajacej części rekonstrukcją.
Wnętrze wypełniają piękne freski autorstwa XIX-wiecznych artystów węgierskich. Wewnątrz znajduje się też grobowiec króla Béli III.
W 1916 r. w kościele Macieja odbyła się ostatnia koronacja królewska na Węgrzech – Karola IV Habsburga i jego żony Zyty. Pamiątki związane z tą ceremonią (m.in. fotele, na których zasiadała królewska para) podziwiać można w muzeum nad zakrystią.

Instytut Polski i warcaby

Miłym akcentem była wizyta w Instytucie Polskm w Budapeszcie – w serdecznej, rodzinnej atmosferze pracownicy Instytutu przybliżyli nam tajniki swojej pracy.

W ramach terningu warcabowego rozegraliśmy międzynarodowy turniej na stu polach.

 

    

Kraków (09-12.02.2019)

Przez 4 dni gościliśmy węgierskich warcabistów w Krakowie – tutaj oczywiście także rozegraliśmy turniej warcabowy, ale też miło nam było pokazać się w roli gospodarzy i pzaprezentować młodym Węgrom elementy polskiej historii i wspaniałe zabytki miasta Krakowa. Zakwaterowanie na Kazimierzu było naturalnym przyczynkiem do poznania historii krakowskich Żydów, poza tym było znakomitą bazą wypadową na Stary Rynek i Wawel.

Jeden dzień spędziliśmy pod ziemią – dzielnie przemierzaliśmy korytarze kopalni soli w Wieliczce (obowiazkowo testując czy aby ściany kopalni faktycznie są słone) i nabieraliśmy tężyzny w wielickiej tężni.

         

Ostatniego dnia pobytu w Krakowie gościliśmy z wizytą w Konsulacie Generalnym Węgier. Konsul generalna Pani Adrienne Körmendy przybliżyła nam kolejne dwa filary przyjaźni polsko-węgierskiej: postaci Polaka Henryka Sławika  oraz Węgra Józefa Antalla.

 

Więcej zdjęć z wymiany młodzieżowej znajdziecie w GALERII ZDJEĆ

 

Projekt uświadomił nam że w powiedzeniu ‘Polak, Węgier – dwa bratanki’ jest obecne TO COŚ – niezwykle łatwo było nam się zaprzyjaźnić i pracować nad wspólną inicjatywą. Warto zauważyć, że współpraca przy tym miedzynarodowym projekcie przebiegała tak sprawnie, iż obydwie strony (PzWarc i Federacja Węgierska) zadeklarowały otwartość na kolejne wspólne projekty.

 

O Wacławie Felczaku

Wiki życiorys Wacława Felczaka

Wacław Felczak – człowiek, który zbliżył Polskę i Węgry – audycja Polskiego Radia

23 marca obchodzimy Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej


Węgierska grupa rockowa HUNGARICA – Köszönöm szépen / Dziękuję bardzo 

Polscy raperzy Niezidentyfikowani ft. Domin – Lengyel, Magyar

dzień dobry (rano) – jó reggelt [jou reggelt]
dzień dobry (w ciągu dnia) – jó napot kívánok [jou nopot kiwanok]
dobry wieczór – jó estét [jou esztit]
do widzenia -viszontlátásra [wisontlataszro]
dobranoc – jó éjszakát [jou ijsokat]
cześć (powitanie) -szervusz [serwus]
cześć (pożegnanie) – tisztelet [tistelet]
proszę – kérem [kirem]
proszę (podając coś) – tessék [teszik]
dziękuję – köszönöm [kesenem]
przepraszam – bocsánat [boczianot]
tak – igen [igen]
nie – nem [nem]
jestem z Polski – Lengyel vagyok [Leńdziel wodziok]
Polska – Lengyelország [leńdzielorsag]
Węgry – Magyarország [madziarorsag]