Mistrzostwa Świata Kobiet 2015

28

Brązowa medalistka tegorocznych mistrzostw Polski Natalia Sadowska rywalizuje w Mistrzostwach Świata Kobiet, które rozgrywane są w chińskim Wuhan od 11 maja.

W rozegranych dotychczas 14 rundach Natalia zdobyła 8 punktów i aktualnie w klasyfikacji mistrzostw jest trzecia! Natalia wygrała 5 partii, 8 zremisowała i 1 przegrała. W turnieju prowadzi Łotyszka Zoja Gołubiewa, która zgromadziła 19 punktów.

Natalia jest o krok od medalu! Do rozegrania została ostatnia runda z zawodniczką gospodarzy mistrzostw – Alatenghua.

Wyniki oraz partie na żywo można śledzić na stronie poświęconej mistrzostwom – Worldchampionship Women Wuhan 2015. Poniżej komentarz arcymistrza międzynarodowego Aleksandra Georgiewa oraz Iwana Trofimowa na temat MŚK umieszczany na stronie 64-100.com i przetłmaczony przez kol. Bartosza Golińskiego.

Galeria zdjęć, autor: Jacek Pawlicki | Galeria zdjęć nr 2, autor: Jacek Pawlicki

Runda 13 – zryw na finiszu

Najwidoczniej Olga Kamaszyjewa i Olga Fedorowicz były zmęczone napiętym grafikiem mistrzostw, dlatego postanowiły chwile odpocząć, oszczędzając swoje siły na ostania prostą. Bardzo szybko zremisowały A w tym samym czasie, ich główne konkurentki wygrały swoje partię!

Już swoim pierwszym ruchem (1. 35-30) Zoja Golubjewa dawała do zrozumienia, że będzie grać tylko na wygraną. Julia Makarnekowa nie potrafiła wytrzymać nacisku wielokrotnej mistrzyni świata. Ta wygrana, daje na tę chwile Zoji czyste pierwsze miejsce, na dwie rundy przed końcem turnieju.

Ajgul Idrisowa zrobiłą „dubel” i obecnie zajmuje drugie miejsce w turniejowej tabeli! Wieczorem, Rosjanka wygrała z Alatenghua.

Enkhtuul Dondov kolejny raz słabo rozgrywa debiut, co znacznie ułatwiło zadanie przeciwniczce. Natalia Sadowska wygrywa, przyłączając się do liderującej grupy.

Wygrała również Tamara Tansykkużyna w partii przeciwko Oldze Bałtaży.

Hanqing Zhao oraz Nika Leopoldowa nie były w stanie zdobyć jakieś konkretnej przewagi w partii przeciwko Marice Azojan i You Zhang.

Interesujący przebieg miała partia Odgerel Molomjamts – Laima Adlyte. Laima przeprowadziła kombinację, jednak nie była w stanie doprowadzić partii do pomyślnego zakończenia.

Runda 12 – Nie tak prędko!

Przed tą rundą, mogło się wydawać, że Zoja Gołubjewa i Olga Kamyszljewa powinny powiększyć przewagę nad resztą zawodniczek, ale nie tak prędko!

Kibice Kamyszlejewej (grająca czarnymi) oczekiwali od niej zwycięstwa w partii z You Zhang. Jednakże, piętnastoletnia przedstawicielka Chin, nie tylko nie ustąpiła swojej groźnej przeciwniczce w grze pozycyjnej, ale mogła przeprowadzić kombinację! Ruch 34…03-08? wydaje się logiczny: czarne grożą 18-22, 09-14, a na 45-40 możliwe jest 18-22, 08-13. W partii nastąpiło 35. 35-30?, a oprócz tego, białe mogły przeprowadzić „Uderzenie Riku” i wylądować na polu damkowym! (Takie nazwanie owej kombinacji spotyka się w literaturze, możemy go też określić jak zwykły mostek –„ uderzenie Weissa”) Wróćmy do ruchu 35. 35-30? – w partii na ten ruch miała miejsce wymiana 3 za 3: 35…18-22 i 36…08-13 i wkrótce partia zakończyła się remisem. Kamyszlejewa mogła przeprowadzić inną wymianę: 35…18-22 i 36…10-14 lądując pole od damki, co zmuszałoby białe do oddania dwóch pionków 38. 31-27 i iść w stronę damki 39. 30-24. W tym wariancie, czarne miałyby szansę na wygraną.

Alatenghua – Golubjewa. Do tej partii, rywalki podeszły w dobrym humorze wygrywając dwie partię z rzędu. Wydawać się mogło, że Zoja będzie kontynuować swoją zwycięską serię, ale Alatenghua miała inne zdanie na ten temat. Ostatecznie remis.

Olga Fedorowicz przeprowadziła partię z Natalią Sadowską w atakującym stylu. Jednakże, Natalia dokładną grą „zgasiła” zapał Białorusinki, również remis.

Tamara Tansykkużyna stworzyła Hanqing Zhao problemy, ale Chińska zawodniczka potrafiła sobie z nimi poradzić. Tutaj także padł remis.

Ucieszyły swoich kibiców Ukrainki: Julia Makarenkowa wygrała z Mariką Azojan, a Olga Bałtaży z Odgerel Molomjamts.

W partii Laima Adlyte – Nika Leopoldowa pionki obydwu stron spotkały się dopiero w grze środkowej. Laima spróbowała okrążyć, ale bez rezultatu. Koeljny remis.

Po porannej rundzie sytuacja nadal jest dość niejasna. Zobaczymy, jakie zmiany przyniesie runda wieczorna.

Runda 11 – powrót

Olga Kamaszyjewa – Laima Adlyte. W tej partii żadnej z przeciwniczek nie udało się „utrudnić życia” swojej rywalce, zatem remis jest sprawiedliwym rezultatem.

Marika Azojan w partii ze Zoją Golubjewą już w debiucie podwiesiła pionka „41”. W celu rozwiązania tego problemu, przemieściła ona prawie wszystkie swoje siły, tym samym znacznie osłabiając krótkie skrzydło. Ten fakt umiejętnie wykorzystała Zoja, przeprowadzając zwycięski przeryw. Ważne dwa punkty dla Zoji, która powróciła na pierwsze miejsce w turniejowej tabeli!

Bardzo interesująca okazała się partia Idrisowa – Federowicz. Obydwie przeciwniczki były bardzo bojowo nastawione i interesowało je tylko zwycięstwo. Jednakże, jak często bywa w takich sytuacjach, żadnej z nich nie udało się wygrać. Bojowy remis.

Natalia Sadowska już w debiucie związała krótkie skrzydło przeciwniczki i z powodzeniem grała na tę słabość. You Zhang próbowała pozbyć się związania standardowym manewrem 33. 17-22, ale „Benia” wzięła to również pod uwagę.

Być może, nie otrząsnęła się jeszcze po wczorajszej przegranej Nika Leopoldowa. Dzisiaj, w partii przeciwko Oldze Bałtaży grała bardzo pasywnie, co w rezultacie doprowadziło do pozycji ze słabym centrum i ”kopytem” na krótkim skrzydle (najpewniej chodzi o pasywne pionki, 35, 45, 40, 34 – przy. tłumacz). Bałtaży zdecydowała się wykorzystać słabości białych ustawiając „podkowę”, tzn. przechodząc do podchwycenia po ruchu 33. 18-22. Dość szybko plan ten zaowocował. Pozycja białych jest krytyczna: z powodu kombinacji nie można grać 37. 30-25?, a wymiana 3 za 3 32-27, 33-29 następuje odpowiedź 20-25 ze śmiertelnym związaniem. Nika zdecydowała się na ofiarę pionka : 37. 34-29 20-25 itd. i jakoś jej się udało uratować.

Alatenghua naciskała na przeciwniczkę przy pomocy swojego centrum. Broniąc się, Enkhtuul Dondov wpadła w niedoczas i w decydującym memencie nie była w stanie znaleźć remisu.

Partie Tansykkużyna – Makarenkowa, Odgerel Molomjamts – Hanqing Zhao nie wyłoniły wygranych.

Niestety, ale z tych samych powodów co Aleksander Georgiew, Iwan Trofimow nie będzie mógł prowadzić analiz poszczególnych rund. Jeśli ktoś ma ochotę prowadzić analizy, proszę o przesłanie ich na adres mailowy portalu – 64-100@ajla.ru lub innymi sposobami! Będziemy szczęśliwi, nawet z komentarzy do pojedynczych partii.

Runda 10 – niewykorzystane sytuacje się mszczą

W tej rundzie, jak i wielu wcześniejszych cztery partie zakończyły się rezultatywnie. Pierwszą partię przegrała Nika Leopoldowa z Hanqing Zhao, która uśpiła czujność Niki. Ta wpadła w prostej pozycji na kombinację.

W partii Olga Federowicz – Enkhtuul Dondov białe już w debiucie otrzymały strategicznie wygraną pozycję. Idrisowa najwidoczniej zaskoczyła You Zhang, w prosty sposób wygrywając pionka.

Marika Azojan mogła wygrać swoją pierwszą partię w turnieju. Jednak w partii z Alatenghua, nie przeprowadziła wygrywającej kombinacji w 38 posunięciu, a następnie sama wpadła na większość i przegrała. Aktualna okazała się znana piłkarska zasada : „Niewykorzystane sytuacje mszczą się”.

Natalia Sadowska mogła zwiększyć rezultatywność tej rundy. Jednak w partii z Laima Adlyte, nie potrafiła ona zrealizować przewagi w końcówce. Można było to zrobić np. tak 57. 14-20 (!) 58. 24-19 25-30 59. 49-43 30х02 (!) (można 30х48) z wygraną (wariant pokazał A. Georgiew)

W partiach Bałtaży – Kamyszejewa, Gołubjewa – Tansykkużyna i Makarenkowa – Odgerel Molomjamts żadna z zawodniczek, nie popełniła większych błędów, dlatego tez pojedynki zakończyły się remisami.

Runda 9 – w pogoni za liderem

Olga Kamyszejewa – Hanqing Zhao. W grze środkowej Olga przy pomocy manewrowej gry, zmusiła Chinkę do podwieszenia pionka – 20. Jednak przy pomocy taktyki, Zhao zdołała utrzymać status quo.

Odgerel Molomjamts – Zoja Gołubjewa. Dla Zoji ta partia miała wielkie znaczenie, gdyż trzeba było się odegrać się za porażkę poniesioną rano oraz wziąć rewanż z Odgerel Molomjamts za porażkę z MŚK 2013. Zoji ta sztuka się udała! W niedoczasie, Odgerel popełniła poważny błąd, w rezultacie zostając bez pionka. Po stracie pozycji liderki, Zoja rzuciła się w pogoń.

Zrehabilitować się za porażkę także udało się Oldze Federowicz. W partii przeciwko Alatenghui Białorusinka zablokowała długie skrzydło przeciwniczki, przechwytując przy okazji ważne centralne pola i w rezultacie zdobywając dwa punkty i powracając do grupy liderów.

Partia Nika Leopoldowa – Julia Makarenkowa przebiegała dość spokojnie. W grze środkowej, Nice udało się rozbić klasykę, przejmując tym samym jakąś inicjatywę, ale nic po za tym i dziewczyny zremisowały.

Niespodziewanie przegrała Idrisowa w partii z Laimą Adlyte. Pozycja nie była specjalnie skomplikowana, zresztą na warcabnicy nie zostało zbyt wiele pionków. Najpewniej przyczyną porażki był niedoczas.

W partii Natalia Sadowska – Olga Bałtaży królowała klasyka. Żadnej z przeciwniczek nie udało się uzyskać przewagi – remis.

Tansykkużyna – Marika Azojan. Tamarze udało się zająć „dwa narożniki” w bliskiej klasyce pozycji, ograniczając tym samym siły przeciwniczki na skrzydłach. Marika zdecydowała uzyskać swobodę gry na jednym z nich przy pomocy wymiany 43. 14-20(?) za co przyszło jej zapłacić.

Ciekawie przebiegała partia Enkhtuul Dondov – You Zhang, która obfitowała obustronnymi błędami. Poczatkowo Enkhtuul Dondov przeprowadziła złą wymianę i wpadła na kombinację. Ale You Zhang nie wykorzystała błędu przeciwniczki, a następnie sama „strzeliła pozycyjną gafę” grając 44. 02-07(?) za co nie była zresztą ukarana. Remis – sprawiedliwy rezultat. ( W 38 posunięciu również była kombinacja – dla czarnych, z tym że remisowa – przyp. BS)

Trzeba również podkreślić wysoką rezultatywność mistrzostw: dzisiaj była przekroczona granica 50 % !

Uwaga od rundy 9 niestety Aleksander Georgiew już nie będzie komentował kobiecych Mistrzostw Świata. Wynika to z braku czasu oraz wyjazdu na turniej Salou Open. Zatem Iwan Trofimow proponuje swoje, oczywiście dość powierzchowne analizy.

Runda 8 – nieoczekiwana ucieczka

W rundzie 8 dwie partie zakończyły się dużymi niespodziankami. Po pierwsze – porażka Gołubiewy z Leopoldową. Pierwszy raz na tym turnieju udało się zawodniczne postawić przed mistrzynią Świata jakieś problemy. Nie można powiedzieć, że pozycja Łotyszki była gorsza, właściwie to odrobinę lepsza. Jednak pozycja nie była taka prosta i z pozoru naturalny ruch w 42. 35-30(?) okazał się taktycznym błędem.

Druga niespodzianka to przegrana Olgi Federowicz. You Zhang kolejny raz zagrała pryncypialną i niezłą partię, dlatego możemy powiedzieć, że wynik był sprawiedliwy. Myślę, że jej gra wzbudza sympatię. Nawet jeśli nie jest to dla niej najlepszy turniej, to zauważalny jest jej spory potencjał. Być może w przyszłości będzie ona stanowiła poważną konkurencję w walce o tytuł.

Ważną partię wygrała Kamyszlejewa. Makarenkowa nie zwróciła uwagi na swoje osłabione skrzydło i niekorzystny bilans tempowy. Te dwa fakty były przyczyną jej porażki.

Ważnym z punktu widzenia walki o nagradzane miejsca była pojedynek Idrisowa – Bałtaży, zakończony wygraną Rosjanki. Ukrainka wybrała okrążanie i wyszła całkiem ciekawa partia. Chciałbym wrócić do jednego momentu. W 18. 42-38 białe przygotowały niewidoczną pułapkę, 18. 17-21 przegrywa. Co prawda, jest to dość standardowa idea, na którą rzecz jasna Idrisowa „nie wpadła”.

Sadowska wykorzystała nieszczęsny 17. ruch Hanqing Zhao. Ta ostatnia zapomniała o tym, że czarne mogą oddać pionka 26 przed kombinacją dwa za cztery.

Adlyte – Enkhtuul oraz Dondov Azojan – Odgerel Molomjamts zakończyły swoje pojedynki remisem.

Alatenghua wytrzymała napór Tansykkużyny. W tej parti był jeden moment warty odnotowania. W 36 ruchu lepiej wyglądało 40-34 z ta samą ideą, co w partii. Ale w tym wypadku, na białe czekała kombinacja.

Runda 7 – krótko o najważniejszym

Dzisiaj dwie zawodniczki po raz pierwszy w tym turnieju wygrały swoje partie – Leopoldowa oraz Tansykkużyna. Nika Leopoldowa w partii z Azojan przeprowadziła ładny „forcing” (atak z kombinacją po dowolnej obronie), a Tansykkużyna przywróciła nadzieję swoim kibicom pewnie wygrywając z Odgerel Molomjamts. Rezultatywnie zakończyły się jeszcze dwie partie: Enkhtuul Dondov – Bałtaży 0-2 oraz Fedorowicz – Adlyte 2-0.

Pojedynki Sadowska – Makarenkowa oraz Idrisowa – Hanqing Zhao nie wyłoniły zwycięzców.

Gołubjewa przysporzyła sporo zmartwień Kamyszlejewej. Przed dniem wolnym, obydwie zawodniczki mogą być zadowolone – jedna rezultatem partii, a druga – dobrą i stabilną grą.

Ciężko jest komentować partię You Zhang – Alatenghua. Do 30 posunięcia wszystko było mniej więcej jasne – You Zhang miała sporą przewagę a może nawet i forsowną wygraną po 30. 28-23 jednak białe w partii wybrały wejście drugim pionkiem. Potem wydawało się, że dla Alatenghui wszystko co najgorsze minęło. Jednak w którymś momencie zdecydowała się ona pójść „nie na tę końcówkę“, ponownie znajdując się na granicy porażki, ale na pomoc przyszedł obustronny niedoczas.

Jesteśmy już prawie na półmetku. Nadal nie będę robić żadnych prognoz, jeszcze wszystko jest możliwe, szczególnie przy tak napiętym grafiku. Jutro pierwszy i jedyny dzień wolny. A już w poniedziałek będą rozegrane dwie rundy, żeby żadna z zawodniczek się nie rozleniwiła!

Runda 6 – na jednej fali

Bohaterką dnia została Adlyte, która dwukrotnie zwyciężyła, drugą rundę z You Zhang. Chinka z dużą śmiałością idzie na ostre pozycje, ale nie zawsze wyczuwa niebezpieczeństwo. Można powiedzieć, że wszystko zepsuł ruch 26. 6-11, po którym już nie było praktycznie żadnych szans na ratunek.

Gołubiewa gra prosto, ale i silnie. Tym razem nie udało się jej zrealizować sporej przewagi. Co prawda, interesującą debiutową ideę mogła przeprowadzić Sadowska. W pozycji 18. 37-32 mogła zdobyć przewagę, jeśli znałaby (lub znalazła w czasie partii) idee związaną z kontr ofiarą: 6-11, 20-24, 25:14 i 11-16, … itd. W partii zagrała inaczej i otrzymała ciężką pozycję. Krok po kroku Gołubiewa powiększała swoją przewagę, aż uzyskała prawie wygraną pozycję, lecz nie potrafiła powiedzieć „ostatniego słowa”.

Alatenghua, przy małej „pomocy” Odgerel Molomjamts, stworzyła maleńkie arcydzieło, które można zobaczyć na diagramie na stronie 64-100.com.

Po skończeniu partii z Tanssykużyną, Nika Leopoldowa miała na zegarze jeszcze 1 godzinę 18 minut i 6 sekund. Do głowy przychodzą mi dwa wyjaśnienia: albo Nika bardzo się bała wpaść w niedoczas albo śpieszyła się czym prędzej przeczytać analizę poprzedniej rundy. Przy czym, grała dobrze. Wydaje mi się, że 39. 1-7 zamiast 39. 28-33 dawało jej jakąś szansę na zwycięstwo.

Jakoś niepewnie wygrała Kamyszlejewa z Azojan.

Idrisowa wywierała presję, jednak możliwości wygranej było bardzo mało. No i Makarenkowa grała dokładnie. Dziewczyny zanotowały remis.

Hanqing Zhao powinna wygrać z Enkhtuul Dondov, ale gdzieś wypuściła.

A teraz o partii, która miała najbardziej dramatyczny przebieg z rozegranych sześciu rund. Po porannym niepowodzeniu, Olga Fedorowicz postanowiła za wszelką cenę wygrać. Olga Bałtaży również była bardzo poważnie nastawiona do sprawy. I wspólnymi siłami zawodniczki otrzymały, o ile można tak powiedzieć, niezbalansowaną pozycję z obustronnymi słabościami. W którymś momencie wydawało się, że fortuna zaczęła się uśmiechać do Federowicz, lecz ofiarą w 45. ruchu Bałtaży postawiła przed nią poważne problemy. Fedorowicz odpowiedziała 46. 3-8, grając na kontr kombinację, która zresztą miała miejsce w partii. Problem w tym, że owa kontr kombinacja nie przechodzi z powodu pionka na polu 11. Jednak Baltaży „nadaje na tej samej fali” co Fedorowicz i również nie widzi pionka na 11. Po partii, oczywiście pokazano zawodniczkom, że było wykonane nielegalne posunięcie. Ale zgodnie ze zasadami, czas już był przełączony.

Jutro jedna runda, a potem dzień przerwy.

Runda 5 – Dzień niewykorzystanych możliwości

Przeoczyłem wczoraj fakt, że Kamyszlejewa przeszła obok prostej i logicznej wygranej. Myślę, że i ona sama nie jest w stanie tego wyjaśnić. Może po prostu to było chwilowe zamroczenie. Chciałbym dzisiaj dla odmiany zacząć od jakieś innej partii, ale jednak nie – popatrzmy na partię Kamyszlejewy. Zauważmy, że debiut był rozegrany przez reprezentantkę Holandii wręcz doskonale, zdobywając wyraźną przewagę (długo by trzeba wyjaśniać, co stanowi o istocie owej przewagi – żeby zrozumieć, studiujcie podobne schematy). Po debiucie, jak gdyby już ktoś inny zamienił się z Olga miejscami. Sytuacja zmieniła się tak diametralnie, że wydawało się mogło, że Tansykkużyna wygra bez najmniejszego problemu. Najwyraźniej było to błędne wrażenie. Na nieszczęście Tamary, wygrana znowu wymyka się jej z rąk.

Bardzo bojowy przebieg miała partia liderek. Idrisowa zdecydowała się pójść na skomplikowany schemat gry, gdzie waga każdego posunięcia jest ogromna. Najpewniej w którymś momencie dopuściła się ona jakieś niedokładności, co wykorzystała Golubjewa, która dokładnymi ruchami przechwyciła inicjatywę, a następnie doprowadziła do logicznego zakończenia.

Stopniowo rozgrywa się Adlyte. Wykorzystując odpowiedni moment, zdecydowała się ona na wejście wg. Gestema. Odpowiedź Alatenghui była symetryczna. Jeśli Mongołka wykorzystałaby błąd przeciwniczki w 36 ruchu, mogło to doprowadzić do korzystnego rezultatu. Ale młoda zawodniczka przeszła obok taktycznej możliwości i tym samym, pozwoliła Adlyte zapisać sobie pierwszą wygraną w tym turnieju.

Nie wygrała jeszcze żadnej partii Nika Leopoldowa. Ale nie może ona winić nikogo innego, jak tylko siebie. Leopoldowa – Odgerel Molomjamts 1:1.

Azojan jak gdyby mówić swoim przeciwniczkom: „Nie mam aspiracji wygrać partię, ale nie pozwolę się tak prosto ograć.” Sadowska spróbowała, ale się jej nie udało.

Enkhtuul Dondov do następnego turnieju powinna poprawić swoją grę pozycyjną. W każdej partii ma z tym poważne trudności. Dzisiaj wykorzystała to Makarenkowa i w rezultacie zwyciężyła.

Z kolei You Zhang pozycyjnie gra całkiem nieźle, chociaż oczywiście, błędy się zdarzają. Dzisiaj, jak równy z równym walczyła z Bałtaży. Powstała interesująca partia 1-1.

Hanqing Zhao już drugi raz pod rząd gra związanie, i tym razem ze sukcesem. W debiucie Fedorowicz uzyskała przewagę, krok po kroku umacniając pozycję. Przypuszczam, że Białorusinka straciła sporo czasu, próbując znaleźć forsowną wygraną, ale było to ciężkie zadanie. Po przeprowadzeniu kombinacji inicjatywa znalazła się już po stronie Chinki. Fedorowicz nie mogła się przestawić na obronę i w warunkach braku czasu przegrała. Może nie aż tak wielka, ale mimo wszystko sensacja.

Runda 4 – wieści z pola (bitwy)

Zanim zacznę przegląd partii bardzo proszę komentujących o porządek, a szczególnie proszę powstrzymać się od reklamy kompani zajmujących się wydobyciem ropy naftowej i poruszania poważnych filozoficznych pytań! Proszę uwierzyć, uczestniczki zawodów same zorientują się, kto jest winny, jak również, co z nimi zrobić! (żart odnoszący się do komentarzy zamieszczonych pod wpisem mistrzem świata na stronie Iwana Trofimowa – przyp. tłumacz).

Dowcip nie na temat:

– Jak Pani się udało znaleźć ten budynk?
– jestem agentką
– KGB?
– Nie, Orifflame.

Tradycyjnie zacznę od partii Kamyszlejewej, która tym razem grała z Odgerel Molomjamts. Już w debiucie liderka otrzymała wygodny dla siebie typ pozycji. Nie jestem pewny, czy tymczasowa ofiara pionka w 16 ruchu była najlepszą decyzją w tej pozycji. Być może należało po prostu wymienić 17-22 z następnym 12-17. Również zajęcia pola 29 przez czarne w 22 posunięciu nie było najlepszą decyzją. W każdym razie, w przeciągu kilku ruchów pozycja znacznie się uprościła. Następnie rywalki wykonywały logiczne posunięcia, podciągając w międzyczasie swoje siły. Niestety, jestem zmuszony odmówić komentowania tego, co miało miejsce po 38 ruchu. Wcale nie chodzi o poziom gry warcabistek, ale o to, że przestałem rozumieć, co się dzieje na warcabnicy. Ciężko połapać się w w tym gąszczu karkołomnych wariantów.

Interesującym był pojedynek Hanqing Zhao z You Zhang. Obydwie zawodniczki bez trudu poradziły sobie z debiutem, rozwijając swoje siły. Chyba przyjemniejszą pozycję miała Hanqing Zhao. Zdecydowała się ona na plan oparty na związaniu swojego krótkiego skrzydła, który w pełni oddawał charakter pozycji. Zresztą, w swoim czasie, sam często stosowałem podobne związania, po nauczeniu się ich rozgrywania według partii A. Dybmana. Najwidoczniej You Zhang nie była zaznajomiona z taktycznymi ideami w takich pozycjach, czego rezultatem było przeoczenie standardowego uderzania „obcasem”. Siłą inercji, czarne wykonały jeszcze kilka posunięć, po czym uznały swoją porażkę.

Olga Baltaży próbowała „podkopać” obronną twierdzę przeciwniczki, ale Adlyte nie dała jej takiej możliwości.

Kontynuuje swoją remisową serię Leopoldowa. Nie miałem szczególnie dużo czasu, aby wnikać w szczegóły pozycji, ale pojawiło się u mnie wrażenie, że przeciwniczki rozegrały prawdziwą arcymistrzowską partię! Trudno mi powiedzieć, czy czarne mogły wygrać. W każdym razie, Alatenghua pokazała wspaniałe opanowanie, chcąc tym samym odebrać Leopoldowej tytuł mistrzyni gry obronnej w tych mistrzostwach.

Warto dodać, że otrzymałem widomość od Getmańskiego, w której dzieli się interesującymi wiadomościami z turnieju. Okazało się, że wbrew temu, co podejrzewałem, nie pomaga on Sadowskiej, ale Alatenghua. Kilka interesujących faktów o tej zawodniczce:

Alatenghua pochodzi z Mongolii Wewnętrznej (jedna z chińskich prowincji przyp. tłumacz). Sama zawodniczka jest Mongołką, biegle posługuje się mongolskim, choć reprezentuje barwy Chin. Warto też dodać, że jej ojciec legitymuje się tytułem arcymistrza w szachach. Ma 22 lata (do 15 roku życia młoda Mongołka przyzwoicie grała w szachy, zresztą ją jak i jej siostrę trenował ich ojciec. Na mistrzostwach świata w 2013 roku, Alatenghua dość sensacyjnie zajęła wysokie 6 miejsce. A przecież „wypuściła” wtedy masę partii, jak np. czystą wygraną z Fedorowicz

Swoją pierwszą partię wygrała Olga Federowicz. W rezultacie manewrowej gry na planszy powstała pozycja typu Wolduby z odstającym pionkiem na polu 36 u Makarenkowej. Ukrainka zdecydowała przejść do końcówki ze sporą ilością damek. Mimo wszystko, odezwało się zmęczenie związane ze długotrwałą obroną i w ostatnim momencie Makarenkowa popełniła decydujący błąd.

Golubeva dołączyła do grupy liderek, po technicznej wygranej z Enkhtuul Dondov.

Z kolei Idrysowej udało się wygrać w siłowy sposób. Jakby to ostro nie zabrzmiało, Rosjanka „rozprawiła” się z Azojan.

Jak na razie, nijak nie może wygrać Tansykkużyna. Dzisiaj już było bardzo, blisko, ale jej przeciwniczka – Sadowska, zdołała się wykaraskać.

Runda 3 – test na wytrzymałość

Zanim przejdziemy do przeglądu partii trzeciej rundy, spróbuje odpowiedzieć na pytanie, zadane przez Wasilija Chrestowicza (patrz pytanie – dla znających język rosyjski komentarze na stronie Ivana Trofimova przyp. tłumacz). Rzeczywiście, Czyżow, Anikiejew oraz Getmański najprawdopodobniej znajdują się obecnie w Chinach, chociaż nie mam 100% pewności. Nie wiem, które konkretnie chińskie zawodniczki korzystają z pomocy arcymistrzów. Podejrzewam, że Aleksander Getmański nie pomaga Chinkom, a zawodniczce z Polski (jednak w przeglądzie rundy 4 dowiemy się, że nie jest to prawda).

Sam w swoim czasie pracowałem z dziewczynami z Jakucji. Uczestniczyłem w obozach treningowych, pomagałem analizować rozegrane partie, przygotować się do partii. Kilka lat trenowałem Nikę Leopoldową, kiedy pracowałem w Pałacu Twórczości Młodych w Petersburgu. Obecnie nikogo nie trenuję.

A propos Leopoldowej, w trzeciej rundzie spotkała się z liderującą Kamyszlejewą. Wszyscy myśleli, że Nikę czeka test na wytrzymałość, lecz wyszło odwrotnie. Już w debiucie Leopoldowa uzyskała strategicznie wygraną pozycję. I kiedy młoda Rosjanka szykowała się do wpisania dwóch punktów do blankietu jej rywalka przeprowadziła ukrytą kontrkombinację i gra się przedłużyła. Po złapaniu damki, pozycja liderki była gorsza, ale potrafiła się ona pewnie wybronić.

Najwyraźniej porażką w 1 rundzie nie przejęła się Natalia Sadowska. Już drugi raz tego samego dnia zaproponowała swojej przeciwniczce ostre debiutowe schematy. Odgerel Molomjamts przyjęła wyzwanie, za co zapłaciła w 24 posunięciu. Mimo późniejszych prób, nie udało się jej uratować.

Tym razem Idrisowej nie udało się zająć centrum. A być może to Tansykkużyna nie pozwoliła na taki przebieg wydarzeń. Ogólnie rzecz biorąc, grę obydwu rywalek charakteryzowała wysoka jakość, dlatego też remis jest sprawiedliwym rezultatem.

You Zhang już w debiucie utworzyła bojową kolumnę na lewym skrzydle (tzw. armatę Czyżowa). Wraz z upływem czasu, owe działo mogło stać się przyczyną słabości białych. W niejasnej pozycji You Zhang dość impulsywnie zaatakowała 37.28-22, przeoczając prostą taktykę. Z pionkiem więcej Makarenkowa bez trudu doprowadziła partię do wygranej.

Po dwóch  rundach, Fedorowicz zawiodła się na grze do centrum. Okrążanie nie jest łatwą sprawą, szczególnie kiedy gra się z kilkunastokrotną mistrzynią świata. Ale z drugiej strony, jeśli pozwala na to pozycja, to czemu by nie spróbować?! Ciekawe jest, że w drugiej połowie partii, to Gołubiewa kontrolowała bandowe pola.

Po pechowych doświadczeniach dwóch pierwszych rund wydaje się, że Alatenghua za żadne skarby nie chciała wkraczać na terytorium rywalki. Ale Baltaży niejako zmusiła ją do tego. Na szczęście dla reprezentantki Chin, tym razem wypad na połowę przeciwniczki okazał się bardzo silny, a Ukraince nie pozostało nic innego, jak tylko wymienić tę forpocztę. W rezultacie remis.

Enkhtuul Dondov gra z mieszanym szczęściem. W 3 rundzie zremisowała, chociaż była bliska porażki. W 36 ruchu Azojan mogła zagrać odciągającą ofiarę 36…16-21!, 37…19-23! itd. Później to już Mongołka mogła uzyskać przewagę, jeśli w 41. Ruchu zagrałby ona 33-29! … A tak, wszystko zakończyło się remisem. Mimo wszystko, uważam, że jest zbyt wcześnie aby wygłaszać jakieś wnioski. Na razie za aktualną uważam swoją prognozę dotyczącą pierwszej trójki. A co będzie dalej – zobaczymy.

Runda 2 – pierwsza sensacja!

Po raz drugi wygrała Olga Kamyszlejewa. Co prawda już w mniej przekonywującym stylu, gdyż do 39 posunięcia typ pozycji zmieniał się kilka razy, chociaż cały czas była zachowana równowaga. Swoim 39 posunięciem, Alatenghua postanowiła uniknąć pozycji typu Wolduby, wybierając wypad na pole 22. Po tym wejściu trudno było się bronić, a już następny i analogiczny wypad na wspomniane już pole z pewnością był przegrywający.

Na razie „średnio” gra Nika Leopoldowa. W partii z Natalią Sadowską z początku poszła na ostry wariant, ale dość szybko zmieniła zdanie i już w 6 posunięciu uprościła pozycję, skazując się tym samym na długą obronę, z którą zresztą sobie poradziła i uzyskała remis.

Dzielnie trzymała się Hanqihg Zhao przeciwko Oldze Bałtaży. W pewnym momencie, wydawało się nawet, że młoda Chinka będzie grała na wygraną. Jednak dał o sobie znać brak doświadczenia i Bałtaży ponownie przejęła inicjatywę doprowadzając partię do wygranej.

Idrisowa w partii z Odgerel Molomjamts wykorzystała tę samą strategię co wczoraj, wygoniła z centrum swoją przeciwniczkę. Patrząc na pozycję, która powstała w pozycji 6 na 6 o remis (właściwie to było kilka remisowych możliwości) można jeszcze było wywalczyć, ale Odgerel Molomjamts nie znalazła go.

W partii Gołubiewa – You Zhang rozegrano wariant, który w swoim czasie wprowadził do gry i ze sukcesem wykorzystywał Aleksiej Czyżow. Najpewniej taki był jej zamysł, ponieważ ten wariant wymaga od czarnych dość dokładnej gry, chociaż obiektywne przewaga znajduje się po ich stronie. Ale mimo wszystko, jakkolwiek by to banalnie nie zabrzmiało, znowu dał o sobie znać brak doświadczenia, i już do 30 posunięcia Zoja miała sporą przewagę. Dalej nastąpiła realizacja zdobytej inicjatywy, nawiasem mówiąc, o wiele bardziej przekonująca niż w 1 rundzie.

Adlyte tym razem nie udało się uniknąć porażki w partii z Makarenkową, która bardziej znana jest ze swoich sukcesów na małej warcabnicy. Tym nie mniej, Ukrainka rozegrała piękną partię i zasłużenie wygrała.

Dobrą grę pokazuję Olga Federowicz, chociaż jeszcze nie udało się jej wygrać. Azojan, chociaż grała pasywnie, potrafiła się skoncentrować i w rezultacie obronić słabszą pozycję. W 35 ruchu, Białorusinka mogła przeprowadzić typowy w takich pozycjach manewr 35…18-22! Z następnym 36…11-16 z większymi szansami na wygraną, niż miało to miejsce w partii.

I oto jesteśmy świadkami pierwszej sensacji mistrzostw! Enkhtuul Dondov, którą w poprzednim wpisie skrytykowałem za jej grę (no i może troszeczkę za jej trudne do napisania i wymówienia imię), wygrała z wielokrotną mistrzynią świata – Tamarą Tanssykużyną. Gdzieś do okolic 30-go posunięcia nic nie przemawiało za tym, że będziemy świadkami sensacji, choć trzeba przyznać, że Mongołka nieźle się trzymała. Być może 30 ruch 42-38 nie wypuszczał przewagi białych, ale dawał niezłe perspektywy na kontr grę, związaną ze słabością lewego skrzydła białych (posunięcia 42-37 i 29-24 wyglądały bardziej harmonicznie). A połączenie 33-go ruchu 33…29-24 i 34…34-29, nadały planowi czarnych całkiem realny charakter. Od tego momentu Enkhtuul Dondov grała już bez najmniejszego zarzutu po drodze przeprowadzając kombinację oraz wygrywając końcówkę.

Runda 1 – o szansach na końcowy sukces w mistrzostwach oraz o wynikach pierwszej rundy

Zacznę bez przedmowy, czy też słów wstępu i przejdę od razu do rzeczy.

Na początek kilka słów o obsadzie, którą określiłbym ją, jako dość niezwykłą. Przypuszczam, że zobaczmy dość wysoką rezultatywność. Zresztą jest to całkiem normalne (wśród kobiet).

Wydaje mi się, że o pierwsze miejsce zawalczą – Zoja Gołubiewa, Tamara Tansykkużyna oraz Olga Kamyszlejewa. Ta lista mogłaby być większa, ale dość specyficzny system eliminacji (rankingowy szwajcar) + ograniczenie w ilości reprezentantek z jednego kraju uniemożliwiły grę kilku zawodniczek, realnie mających szanse na tytuł mistrzyni Świata.

Jednak nie jest wcale pewne, że pierwsze miejsce zajmie któraś z wyżej wymienionych warcabistek. Może wygrać któraś z młodych, ale już wystarczająco doświadczonych zawodniczek. Chodzi mi tutaj o Olgę Fedorowicz, Aigul Idrisową, Nikę Leopoldową oraz Natalię Sadowską.

Aktualną mistrzynię Europy, Olgę Bałtaży nie przydzieliłem do żadnej grupy – ani do faworytek, ani do obiecującej młodzieży z powodu niestabilności jej gry.

O pozostałych uczestniczkach, w tym o reprezentantkach gospodarzy, ciężko coś powiedzieć, okaże się podczas turnieju.

Tak więc – pierwsza runda

Worek z rezultatywnymi partiami otworzyła Olga Kamyszlejewa, która w klasyce stopniowo punktowała i wypunktowała Natalię Sadowską. Na swoje zwycięstwo Holenderka zapracowała zrozumieniem pozycji oraz dokładnymi obliczeniami.

Dość burzliwy przebieg miała partia pomiędzy Tanssykużyną i Federowicz. Od pierwszych posunięć zawodniczki przystąpiły do walki o centrum, którą wygrała Białorusinka, uzyskując tym samym widoczną przewagę. Swoją drogą, Tamara po przejściu do obrony, nie traciła nadziei na uzyskanie kontrgry w przypadku niedokładnej gry przeciwniczki. Ostatecznie remis w tej partii okazał się sprawiedliwym rezultatem.

Zoja Gołubiewa nie była w stanie ograć swojej mniej utytułowanej przeciwniczki. W środku partii, jej pozycja wyglądała bardzo perspektywicznie. Jednak, Adlyte nie popełniła żadnych większych błędów, a i sama Zoja mogła zagrać w kilku miejscach lepiej.

Idrisowa zdominowała Leopoldową, która cudem znalazła remis. Dość charakterystyczna dla obydwu przeciwniczek partia. O ile Idrisowa bardzo dobrze potrafi zajmować ważne centralne pola i grać silnym centrum, to Leopoldowa świetnie liczy warianty i jest niezwykle pomysłowa w defensywie.

Partia Bałtaży – Makarenkowa nie była najciekawszym widowiskiem w tej rundzie. Jakąś inicjatywę miała Bałtaży, ale nic po za tym.

You Zhang wygrała z Azojan. Reprezentantka Chin grała nieźle, ale bez „fajerwerków”. W 43 ruchu, Azojan zagrała 19-23, tym samym sama sobie stworzyła problemy, których już nie potrafiła rozwiązać.

Dość słabo rozpoczęła partię Alatenghua, której przyszło zagrać ze swoją rodaczką – Hanqihg Zhao. Już w 7 ruchu czarne wykonały dość wątpliwe posunięcie 7. 5-10. Następnie, decydując się na aktywną grę, czarne zagrały 9. 22-28, co „zaowocowało” szybką stratą pionka. Z drugiej strony, czarne zostały z silnym centrum, co stanowiło pewną rekompensatę za straconego pionka. Okazało się to wystarczające, aby nie przegrać.

Partia Enkhtuul Dondov – Odgerel Molomjamts obfitowała w pozycyjne błędy, a ich liczba byłaby zbliżona do tej, którą popełniłbym próbując zapisać ze słuchu nazwiska dwóch zawodniczek. Zresztą wydaje się, że w transmisji na żywo miał miejsce jakiś błąd, bowiem trudno uwierzyć, że Enkhtuul Dondov poddała się po tym, jak jej przeciwniczka oddała dwa pionki za darmo.